niedziela, 23 stycznia 2011

odliczam godziny, minuty do wielkiego startu. jestem pewna tego jak jeszcze nigdy. czuję się jak przy odliczaniu sekund do nowego roku. wiem, że mi się uda, wiem, że dam radę. ma to dla mnie ogromne znaczenie. prowadzi mnie książka "chuda", która swoją treścią motywuje mnie do działania. czuję, że ana rośnie we mnie, zbiera siły, by przejąć kontrolę nad tym co jem. dietę rozpocznę dniem, tak zwanym: głodówką, czyli o samej wodzie i herbatach, a także kawie. będzie to dzień triumfu, dzień, w którym rozpocznę wszystko na nowo.

"Z pustym żołądkiem czułam, że panuję nad sytuacją, czułam się spokojna, przy zdrowych zmysłach i bezpieczna. Wszystko będzie dobrze, potrafię to kontrolować, potrafię kierować moim ciałem i obrzydliwą słabością do jedzenia, poradzę sobie."
  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz