środa, 9 lutego 2011

waga: 48,4 kg

nie liczę kalorii, po prostu staram się rzadko, mało jeść, kalorie mnie stresują. nie lubię limitów, ani stawianych mi granic, gdyż jestem wolnym człowiekiem, bez ograniczeń i po prostu trzymam się diety opartej na danych owocach, warzywach i tak dalej. zrobiłam dzisiaj ciastka, nie wyszły tak jak miało być, ale były bardzo niskokaloryczne, więc skosztowałam cztery, może z 20 kcal na te cztery sztuki by było, albo i mniej. rano zjadłam grejpfruta, co właściwie też nie ma czegokolwiek niekorzystnego. nie walczę już z jedzeniem, po prostu nie jem i udaje mi się. trzeci dzień jest dobrze, czuję, że jestem na dobrej drodze. dzisiaj idę pobiegać, będąc owiniętą w folię, znowu się zdyszę, zmęczę, spocę, ale właśnie o to chodzi. zakwasy mam do teraz. postawiłam na sport na zewnątrz, nie lubię ćwiczyć w domu. prawdopodobnie w tym tygodniu jeszcze pojadę na rowery na dwie godziny, lub dłużej, co bardzo przysłuży mojej diecie. jestem coraz bardziej zachęcona do osiągnięcia ideału.
słyszę głos, ujawniający się poprzez mój oddech. on mówi mi dobrze, że mam walczyć, że dobrze mi idzie i, że coraz lepiej daję sobie radę. niedługo będę potrafiła sama się tak motywować, jak wcześniej, lecz teraz, potrzebny mi ten szept, który podpowiada co jest dobre, a co złe. tym szeptem jest Ana i wiem, że to ona, bo sama utworzyłam ją w swojej podświadomości.

2 komentarze:

  1. do ilu kg dążysz? aa i co to za ciasteczka, że mają tak mało kalorii? ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. własnie do ilu kilogramów dążysz i w jaki sposób chcesz utrzymać tą wagę?

    ----------------
    Książka jest naprawde fenomenalna. Na początku myślałam że akcja rozgrywa się w przeszłości dzie lubie nie mieli co jeść i tak jak glówna bohaterka 16 Katniss polują z łuku na zwierzęta w zakazanych miejscach. jednak ku mojemu zdziwieniu książka okazała się być fantastyką w niedalekiej przyszłosci gdzie Kapitol stolica państwa Panem otoczony przez 12 poddanych mu dystryktów co rok dostarcza krwawą ofiarę z 1 chłopca i jednej dziewczyny w wieku od 12 do 18 lat. Są losowani w każdym z dystryktów i wysyłani na tzw. Głodowe Igrzyska gdzie te 24 osoby walczą ze soba na arenie. Przetrwac może tylko jedna osoba, ktora jako ostatnia zostanie przy zyciu. A organizatozy igrzysk filmują wszytsko pokazujac na żywo w calym Panem. ( Czyli rodzice tych dzieci patrzą jak wykańczają sie ich pociechy z głodu, bolu, chłodu, gorąca, czy obrazeń poniesionych w walce.) jakby tego było mało, z racji takiej że jest to w przyszłości technika jest bardzo rozwinięta, i organizatorzy potrafili relulowac temperaturą na arenie, stwarzali pożary które przeganiali ukryte w głebi areny dzieci na plac walki by przyśpieszyć akcje i nie zanudzać telewidzów. Totalny odjazd! KUP I PRZECZYTAJ !

    OdpowiedzUsuń